Już nie mogę się doczekać i sprawdzić ile ważę
Mam czasami straszna potrzebę słodyczy. Wczoraj zjadłam 3 łyżeczki rozpuszczonych lodów i okazało się że są tak słodkie że więcej mi nie wejdzie. Moje kubki smakowe odzwyczaiły się od cukru ale mimo wszystko ochota na słodycze nie zniknęła.
Od piątku robię tylko brzuszki, tak ciężko się zebrać do ćwiczeń choć wiem że dzięki temu te kilogramy szybciej spadają.
dziś na sniadani zjadłam płatki wielozbożowe z mlekiem 0,5% teraz kawa, na obiad będzie sznycel wołowy z brokułami a na kolację coś wymyślę. Może u Was znajdę coś dobrego w pamiętnikach.
Mam straszną ochotę na dobrego arbuza. Ostatnio kupilismy dwa i obydwa były bardzo zepsute. Mąż kupuje od razu całe arbuzy a powinniśmy kazać przekroić i ewentualnie zabrać dwie połówki. Ale mądry po szkodzie.
Dobrze że odchudzamy się razem (ja i mąż) to nam daje motywacje - jak on to i ja i na odwrót.
Patrzę w lustro i widzę utratę wagi również na twarzy. Z tego jestem mniej zadowolona bo zaraz zmarszczki wyjdą. jednak tłuszczyk na policzkach to naturalny botoks.
Przeglądając wiele pamiętników zaważyłam ze jedni wyglądają lepiej na twarzy po schudnięciu innym dodaje to dużo lat. Ja z pewnością należę do tych drugich ale moje samopoczucie z coraz mniejszym brzuchem jest o niebo lepsze.
Dziś muszę się zebrać do ćwiczeń.
Choć mam lepszy pomysł przejdę się z dziećmi na spacer po wsi może męża uda mi się wyciągnąć....