Witajcie
Czy Tobie też tak szybko mijają dni? Szok... już jutro czwartek ? Środa całkiem przyjemna musze powiedzieć. Jedyne do czego się przyczepię, to jedzenie.
I posiłek: chleb z szynką ( opryszczka jeszcze trochę przeszkadza)
II posiłek: dwa jajka na miękko i chleb ( u rodziców :) tata specjalnie dla mnie ugotował jaja, bo tylko On gotuje w punkt na miękko :)
III posiłek: makaron gotowy z biedronki
No jedzenie pozostawia wiele do życzenia. Jednak nie mam ochoty jeść. Jakoś przez tą opryszczkę odechciewa mi się. A waga? Pokazuje spadek, ciekawe czy do soboty, niedzieli się utrzyma. bez słodyczy i chipsów. Pierwszy trening w tym tygodniu zaliczony. Rower 40 minut, plus przysiady x 30 i kolano-łokieć x 30 :) Cieszę się, że nie narzuciłam sobie codziennych treningów lub 5 x w tygodniu. Te min 2 to dobra opcja. Bo mogę zrobić minimum czyli dwa, a mogę więcej. I tu nie ma presji. Także jest ok. Może jedynie z wodą coś licho.... no ale opryszczka... bo w domu przez słomkę piję :D hihi Jakoś trzeba sobie radzić.
Ogólnie jestem zadowolona z dzisiejszego dnia ( no poza jedzeniem , ale zawsz mogłoby być gorzej ) Ale nie ma co narzekać. jest dobrze. Jakoś ten październik mi dobrze idzie... póki co ;)
Pamiętaj, aby się nie poddawać. Działaj na swoich zasadach. Nie patrz na innych. Rób swoje w swoim tempie. Trzymam za Ciebie kciuki. Dasz radę. Wierzę w Ciebie. Nawet jak upadniesz, powstań. Każdy miewa gorszy czas. Powodzenia. Miłego wieczoru. Pozdrawiam :) :*