Tytuł wpisu w pamiętniku odchudzania:
Dzień 12...


Waga rano nie mogła się zdecydować i skakała z 73,50 na 74,00 więc wybrałam tą mniej optymistyczną wersję.Przydałaby mi się bardziej dokładna waga,bo ta waży co 0,5 kg,ale tak sobie myślę po co wydawać kasę,przecież tu nie o wagę chodzi tylko o wygląd.Dietkę trzymam nadal ale już boję się tego weekendu,bo jak jestem sama w domu to nie mam pokus to raz,a dwa,że spokojnie mogę gotować coś innego tylko dla siebie.Jak schudnę przez ten tydzień to będzie naprawdę duuuży sukces,bo mąż siedzi w domu do środy i jakoś nie bardzo mi się to podoba tym bardziej,że żyję z nim jak przysłowiowy pies z kotem.Zamiast wypoczywać psychicznie to ja się bardziej denerwuję.Ech...
  • cathryn

    cathryn

    7 listopada 2008, 22:36

    Dzięki, postaram się być. Vitalię stosuję od sierpnia i to w tedy ladnie sie jej trzymalam i zrzucilam 5kg do pierwszego tygodnia września, potem byly wakacje i po nich to tak sobie tyje i chudne na przemian, bo jakos nie mam tyle motywacji co mialam w sierpniu :(

  • cathryn

    cathryn

    7 listopada 2008, 21:14

    No pewnie że chodzi o wygląd :) Powodzenia w dietkowaniu.

© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.