- Dołączył: 2009-01-11
- Miasto: Ząbkowice Śląskie
- Liczba postów: 13259
28 czerwca 2009, 17:24
obawiam się ze niedługo to nastąpi i wątpie czy nasze zbiorniki retencyjne to wytrzymają
- Dołączył: 2008-05-14
- Miasto: Poznań
- Liczba postów: 526
28 czerwca 2009, 21:14
Mam pytanie bo tak się zastanawiam która waga jest lepsza elektroniczna czy zwykła??? Bo ważyłam się na elektronicznej a potem na zwykłej i różnica była ponad 2 kg. Ta zwykła pokazała mniej...
- Dołączył: 2009-01-11
- Miasto: Ząbkowice Śląskie
- Liczba postów: 13259
28 czerwca 2009, 21:36
elektroniczna jest dokladniejsza ale pamietejzeby ważyc się zawsze na tej samej wadze
- Dołączył: 2009-02-25
- Miasto: Zabrze
- Liczba postów: 10834
29 czerwca 2009, 12:30
<.>Życie toczy się powoli,
więc używaj go do woli.
Pamiętaj ,jaka wola Jego,
i nie rób nic przesadnego.
Więc wszystkiego najlepszego,
humorku najcudowniejszego,
by wszystko Ci sprzyjało,
a życie Twe sens miało.
- Dołączył: 2009-06-28
- Miasto: Londyn
- Liczba postów: 123
29 czerwca 2009, 12:40
Powodzie co jak co są strasznym kataklizmem : ( Szkoda, że pomimo tak wielu powodzi w Polsce albo podtopień rząd nadal nie chce nic z tym zrobić...
Witam wszystkich ;3 Przyszłam tu za opisem tematu w sumie ;3
Czy tylko u mnie jest prawie 30 stopni i duchota?
A co do wagi ja mam taką sprzed 20 lat, bardzo zaniża ( 2 kg) ale w sumie co waga to inny pomiar ;3 Lepsza jest jednak elektroniczna, muszę przyznać ^^
- Dołączył: 2009-05-28
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 840
29 czerwca 2009, 13:03
Oj nie tylko u Ciebie, u mnie też żar z nieba i duchota okropna. Ale słońce świeci, czego mi bardzo brakowało ostatnio. Od razu mam lepszy humor i więcej mi się chce.
Powódź to straszny dramat dla człowieka, zabiera cały dobytek. Słyszałam dziś ciekawą teorię na temat tego, czemu na Dolnym Śląsku tak często dochodzi do powodzi. Podobno niemieccy osadnicy 260 lat temu, przejmując te ziemie od Austriaków, nie znali specyfiki tych terenów i zaczęli się osiedlać się na terenach zalewowych. Po drugiej wojnie tereny te trafiły do Polski i problem, niestety, pozostał. Nie wiem, ile w tym prawdy.
Co do wagi, ja używam elektronicznej. Bardziej jest motywująca, bo szybciej widać postępy. :)
- Dołączył: 2008-02-25
- Miasto: Thorshavn
- Liczba postów: 245
29 czerwca 2009, 20:48
miałam okropny koniec tygodnia ,synek złapał jelitówkę,a ja z przemęczenia dostałam ataku migreny do dzisiaj boli mnie głowa i czuję się zmęczona a jutro idę na 6.00 do pracy,waga stoi w miejscu więc się wkurzyłam i zjadłam kilka ciastek (paluszków)z galaretką i teraz mam wyrzuty sumienia,ja chyba już do końca życia będe miała powyżej 80 kg.straciłam nadzieję na zgrabną figurę,a może powinnam zmienić dietę? już sama niewiem.
29 czerwca 2009, 22:40
Witam
U mnie dzisiaj do 17 był straszny upał. Po 17 za to przyszła chyba jedna z tych burz, które zatopiły kilka miast. Dawno nie widziałem, żeby tak intensywnie padało przez ponad 2 godziny. Dobrze, że moje miasto jest położone na wzniesieniu...
- Dołączył: 2009-05-28
- Miasto: Warszawa
- Liczba postów: 840
30 czerwca 2009, 00:07
Mada, współczuję problemów z synem, tym bardziej nie miej wyrzutów, że pozwoliłaś sobie na mały grzeszek z dietą. Ja w weekend tylko grzeszyłam, w sobotę, późnym popołudniem, w domu, żegnałam za zawsze swojego tatę. To, że w sobotę zjadłam trzy kawałki pizzy, a w niedzielę jadłam obiad na mieście, w gruzińskiej restauracji, gdzie jest mało dietetycznie, każdy sąd mnie z tego uniewinni. Zresztą waga też była łaskawa - pokazała 0,3 kg mniej niż w piątek. Marna pociecha przy śmierci ojca, ale zawsze rozgrzeszyła mnie z zabijania smutków obżarstwem.