6 czerwca 2010, 21:08
tak jak w temacie od jutra zaczynam dietę dukana kto chętny??
aby dołączyc proszę wpisywac swoją wage startową!
i cel ile chcecie ważyc:)
29 czerwca 2011, 20:27
Cześć widzę że u nas taka wielka cisza hihi u mnie słabo z dietą zamiast lepiej to ja sie poddaje w kryzysie pozdrowienia dla najbardziej wytrwałych pozdrawiam papa.
- Dołączył: 2007-12-19
- Miasto: Wrocław
- Liczba postów: 3043
29 czerwca 2011, 22:42
Hej kochane! Ja oczywiście zmagam się z moim tłuszczykiem, czasem mniej, czasem bardziej skutecznie. Ostatnio znowu sobie trochę odpuściłam, ale byłam przed okresem, to pewnie dlatego, teraz mam okres i boję się stanąć na wagę :P ale chyba nie jest ze mną tak źle, pewnie ważę coś koło 55kg!
Zaczynam teraz pracę na całym etacie więc łatwiej mi będzie schudnąć :)
- Dołączył: 2009-01-03
- Miasto: Łomża
- Liczba postów: 4030
30 czerwca 2011, 10:08
Ewelka Ty też jesteś wytrwała:)))) a więc do dzieła:)))) jestem z Tobą:)
Hedone gratuluję, trzymaj się:))))
Piszcie częściej, będzie nam łatwiej:))))
- Dołączył: 2007-12-19
- Miasto: Wrocław
- Liczba postów: 3043
30 czerwca 2011, 10:47
Witajcie. Jednak się zważyłam rano. Jest 55,1kg. Mój chłopak wciąż mnie namawia na jakieś pizze, kebaby, chipsy, lody... Denerwuje mnie to, bo ciężko się oprzeć. Tłumaczę mu, że nie mogę, bo jestem na diecie, na co on odpowiada, że przecież ja jestem szczupła i nie muszę się odchudzać... Owszem teraz trochę schudłam, ale on mnie zna! Wie, że mam tendencje do tycia i gdy sobie odpuszczam waga potrafi iść w górę nawet do 10kg... Wiele wyrzeczeń mnie kosztowało, żeby teraz też schudnąć :( Ale przemów takiemu...!
- Dołączył: 2009-01-03
- Miasto: Łomża
- Liczba postów: 4030
30 czerwca 2011, 16:07
Kochaj go, Hedone;)))) ale w tej kwestii nie słuchaj, ja wiem co czujesz jak zjesz to zjesz i to za sobą pociągnie konsekwencje i się będzie chciało jeszcze więcej zjeść....trzymaj się kochana:*
- Dołączył: 2009-01-03
- Miasto: Łomża
- Liczba postów: 4030
1 lipca 2011, 07:54
za oknem desszczowo, a ja dziś białkowo i pod wieczór warzywowo:)))) pozdrawiam, buziaki:***
3 lipca 2011, 21:13
Cześć dziewczyny ja jestem załamana moja waga zamiast w duł to w górę idzie muszę coś zrobić został 2 miesiące do mojego ślubu . Skończyłam roznosić zaproszenia okazuje się że większość odmawia ja chodziłam na wesela do nich a goście teraz mi odmawiają i to jest najgorsze ale o zrobić takie życie pozdrawiam was papa kochanie
- Dołączył: 2007-12-19
- Miasto: Wrocław
- Liczba postów: 3043
3 lipca 2011, 22:13
Ewelka, kochana nie przejmuj się wagą i tak będziesz piękną panną młodą! Nie ma co się spieszyć, najważniejsze to nie czuć presji!
![]()
u mnie z dietą było kiepsko w czwartek, ale od piątku już się trzymam, jutro stanę na wagę i okaże się jak mi idzie!
- Dołączył: 2009-01-03
- Miasto: Łomża
- Liczba postów: 4030
4 lipca 2011, 11:02
Kochane ja mam wagę paskoweą czyli 68,8 kg...i czuję, że zawodzę siebie samą, jak nadchodzi weekend, piję piwko i jem smakołyki...masakra do ślubu niecałe 2 miesiące...nie obiecuję nic...po prostu będę się starać...chcę ważyć ok 6...parę kg...ale poniżej 65...upadam przy mecie...ale dam radę chyba...pa
Ewelka trzymaj się, będzie dobrze
Hedone...do celu już masz tak mało.:)))
- Dołączył: 2009-01-03
- Miasto: Łomża
- Liczba postów: 4030
4 lipca 2011, 22:08
Kochane dzień należy do udanych, poszłam na siłownię, mam karnet na miesiąc, do 4 sierpnia....aby było dobrze....dziś jest ok, dobranoc:****