- Dołączył: 2012-01-01
- Miasto: Trzebinia
- Liczba postów: 192
1 stycznia 2012, 22:21
Hej,
Zaczynam moją przygodę z dietą Smacznie Dopasowaną.
Kupiłam przed chwilą i zaczynam od 5 stycznia. Ot, takie noworoczne postanowienie.
Kto ze mnę? Są jakieś chętne do potowarzyszenia i wspólnego wspierania w trudach odchudzania??
Zapraszam, w grupie zawsze raźniej.
- Dołączył: 2009-05-20
- Miasto: Dublin
- Liczba postów: 370
20 lutego 2012, 13:40
A ja sobie pozwoliłam w weekend...
Chińszczyzna, ciasto... i już mnie przybyło. Dzisiaj idę na zumbe więc mam nadzieję, że choć trochę z tego spalę. Dlaczego weekendy muszą być dla mnie takie trudne?? Cały tydzień jestem grzeczna tylko po to, żeby w sobotę to zepsuć...
- Dołączył: 2012-01-27
- Miasto: Rzeszów
- Liczba postów: 3790
20 lutego 2012, 14:08
mil5nov ja dziś nagrzeszyłam -trzy tabliczki czekolady zjadłam, ale mówi się trudno jakoś przeżyję, nie możemy sobie tak wszystkiego odmawaić, bo byśmy ześwirowały:D
Edytowany przez zorza1982 20 lutego 2012, 14:08
- Dołączył: 2012-01-03
- Miasto: Czarna Górna
- Liczba postów: 802
20 lutego 2012, 14:17
Zorza kostki czy tabliczki!!!!!!!
- Dołączył: 2008-02-02
- Miasto: Poznań
- Liczba postów: 291
20 lutego 2012, 14:30
Ja też się zastanawiam czy Zorzy chodziło o tabliczki czekolady :-) Ja przez weekend (od piątku do niedzieli) wypiłam butelkę czerwonego wina :-(
- Dołączył: 2012-01-05
- Miasto: Bytom
- Liczba postów: 544
20 lutego 2012, 14:36
zorza ja tez sobie zmieniłam zeby mi sie te posiłki nie powtarzały bo to strasznie monotonne a jakby co to sobie sama posiłek mogę powtórzyć tylko nie dawałąm już zmiany ekspresowej bo sobie w miare tak pozmieniałam ze jest ok i nie chce znowu mieszac wiec bede miałą zmiany od następnego tygodnia.
Ja też właśnie pochłonęłam 2 listki czekolady.Mały poszedł spac a że bedny ma zapalenie oskrzeli i jest bardzo marudny wiec jestem strasznie zmeczona zrobiłam sobie kawe i nie mogłam sobie odmówic tej czekoladki
- Dołączył: 2012-01-27
- Miasto: Rzeszów
- Liczba postów: 3790
20 lutego 2012, 15:26
dziewczyny kostki oczywiście;P
Edytowany przez zorza1982 20 lutego 2012, 15:26
- Dołączył: 2005-11-27
- Miasto: Katowice
- Liczba postów: 136
20 lutego 2012, 15:28
ja juz po pracy, oczywiscie w poniedzialki najwięcej roboty i wypilam w biegu jogurt i zjadlam serek wiejski
teraz robie obiadek na dzis i jutro
nie smiejscie sie...wstalam dzis o 5.20 zeby pobiegac:) tzn bieganiem tego nie mozna nazwac doslownie bo stoje przed lustrem w lazience i biegam w miejscu hihi, ale dobry i taki ruch prawda?;)
po obiedzie wsiadam na rowerek, puszczam film i zasuwam, chlopakow nie ma wiec mam caly dom dla siebie a mam taki rowerek ze strasznie halasuje i moj nie-maz;) wygania mnie do przedpokoju z nim:)
mnie posilki sie powtarzaja, zwlaszcza obiady, ale sama chcialam zeby nie gotowac codziennie
widze ze nie ja jedna popelnilam grzeszki w wekend, ale mam jak mil5nov - caly tydzien grzecznie a w wekend jak siedze w domu to zawsze polegne
nie moge doczekac sie wiosny kiedy bede mogla chodzic na dluuugasne spacery:)
Edytowany przez lusi39 20 lutego 2012, 15:29
- Dołączył: 2012-01-27
- Miasto: Rzeszów
- Liczba postów: 3790
20 lutego 2012, 15:30
mania ja też nie wzięła expresówki, bo bałam się, że znowu jakieś błedy wyskoczą... Skad ja to znam, moja córeczka od września praktycznie non stop chora jeast (tzn teraz do już niebo a ziemia), normalnie na rzęsach stawałam i wszystko co w mojej mocy robiłam, jednak mamy takich leakrzy jakich mamy i przeciagnęlo się to strasznie w czasie;(
- Dołączył: 2012-01-27
- Miasto: Rzeszów
- Liczba postów: 3790
20 lutego 2012, 15:34
lusi pewnie, że dobry i taki ruch:) ja że mam długą kuchnię to tez czasmi się przbiegnę tylko co chwilę muszę na zakrętach wyrabiać:D, też czekam na wiosnę bo planuję trochę pobiegać -ciekawe co mi z tych planów wyjdzie, raźniej było by z kimś, szkda że z Wami się nie da. A ja zaczęłam trenować jak narazie z Mel B. -ciezko idzie, bo pare lat się zaniedbałam i ciałko niezbyt chętne do ćwiczeń:/