- Pomoc
- Regulamin
- Polityka prywatności
- O nas
- Kontakt
- Newsletter
- Program Partnerski
- Reklama
- Poleć nasze usługi
-
© Fitatu 2005-25. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Serwis stosuje zalecenia i normy Instytutu Żywności i Żywienia.
6 kwietnia 2019, 14:32
Ciezki watek i wasze zapewne bardzo ciekawe odpowiedzi przeczytam dopiero jutro, ale ...
Chcialam sie zapytac osob z problemami psychicznymi jak radza sobie z tym wasi partnerzy? Pytam osoby z depresja, borderline, kompulsami czyli szeroko pojetymi problemami. Dostajecie wsparcie? Zrozumienie? Jesli tak to doceniacie to?
Ja te najgrubsze problemy mam za soba i moj mezczyzna byl niesamowitym wsparciem, probowal na kazdym kroku ulatwic mi zycie. Z wdziecznosci naprawde staralam sie zeby moje problemy nie wplywaly bardzo na jego/nasze zycie. Moze ze wzgledu na to, ze kiedys bylam po drugiej stronie i wiem jakie to za przeproszeniem gowno byc z osoba z roznymi zaburzeniami.
Najgorsze co moze byc, to kiedy wkladasz cale serce w pomoc ukochanej osobie, a ona na to robi kupe.
Czy sa tu osoby ktore maja ze soba problemy i wasi partnerzy je poglebiaja? Jeszcze bardziej doluja?
Zapraszam do dyskusji.
9 kwietnia 2019, 20:37
hahahaha :DHaha, nie wiem, ale podziwiam za próbę interpretacji :)Tez nie rozumiem, ale chyba chodzi o to ze wczesiej mama miala w nosie tego Pana i byla toksyczna matka.Teraz sama jest w potrzebie , nie ma wyjscia i jest "zmuszona" skozystac z pomocy syna.Syn interpretuje to tak :matka byla dla mnie toksyczna i wczesniej nie chciala nigdzie ze mna isc i nie chciala otrzymac pomocy, aleeee teraz sie zmienila i jest dobra mama ktora z wlasnych bledow nauczyla sie jednak kozystac z pomocy syna ( czytaj wykozystywac jego naiwnosc ).Chyba tak?Nie wiem.:DDziewczyny czy tylko ja nie rozumiem tego co on pisze?
Trafne ale dałem kilka warunków - jeśli pomoc zdrowotna to priorytet ale jakieś pierdoły to odmawiam [samochód/mieszkanie/koleżanki/itd..]. Nie nic wspólnego naiwnością
9 kwietnia 2019, 21:56
Trafne ale dałem kilka warunków - jeśli pomoc zdrowotna to priorytet ale jakieś pierdoły to odmawiam [samochód/mieszkanie/koleżanki/itd..]. Nie nic wspólnego naiwnościąhahahaha :DHaha, nie wiem, ale podziwiam za próbę interpretacji :)Tez nie rozumiem, ale chyba chodzi o to ze wczesiej mama miala w nosie tego Pana i byla toksyczna matka.Teraz sama jest w potrzebie , nie ma wyjscia i jest "zmuszona" skozystac z pomocy syna.Syn interpretuje to tak :matka byla dla mnie toksyczna i wczesniej nie chciala nigdzie ze mna isc i nie chciala otrzymac pomocy, aleeee teraz sie zmienila i jest dobra mama ktora z wlasnych bledow nauczyla sie jednak kozystac z pomocy syna ( czytaj wykozystywac jego naiwnosc ).Chyba tak?Nie wiem.:DDziewczyny czy tylko ja nie rozumiem tego co on pisze?
Po jakiemu Ty piszesz?
9 kwietnia 2019, 22:04
Po jakiemu Ty piszesz?Trafne ale dałem kilka warunków - jeśli pomoc zdrowotna to priorytet ale jakieś pierdoły to odmawiam [samochód/mieszkanie/koleżanki/itd..]. Nie nic wspólnego naiwnościąhahahaha :DHaha, nie wiem, ale podziwiam za próbę interpretacji :)Tez nie rozumiem, ale chyba chodzi o to ze wczesiej mama miala w nosie tego Pana i byla toksyczna matka.Teraz sama jest w potrzebie , nie ma wyjscia i jest "zmuszona" skozystac z pomocy syna.Syn interpretuje to tak :matka byla dla mnie toksyczna i wczesniej nie chciala nigdzie ze mna isc i nie chciala otrzymac pomocy, aleeee teraz sie zmienila i jest dobra mama ktora z wlasnych bledow nauczyla sie jednak kozystac z pomocy syna ( czytaj wykozystywac jego naiwnosc ).Chyba tak?Nie wiem.:DDziewczyny czy tylko ja nie rozumiem tego co on pisze?
Moge zostac tlumaczem:D jest jeden problem nie mam polskich znakow:D
9 kwietnia 2019, 23:01
Moge zostac tlumaczem:D jest jeden problem nie mam polskich znakow:DPo jakiemu Ty piszesz?Trafne ale dałem kilka warunków - jeśli pomoc zdrowotna to priorytet ale jakieś pierdoły to odmawiam [samochód/mieszkanie/koleżanki/itd..]. Nie nic wspólnego naiwnościąhahahaha :DHaha, nie wiem, ale podziwiam za próbę interpretacji :)Tez nie rozumiem, ale chyba chodzi o to ze wczesiej mama miala w nosie tego Pana i byla toksyczna matka.Teraz sama jest w potrzebie , nie ma wyjscia i jest "zmuszona" skozystac z pomocy syna.Syn interpretuje to tak :matka byla dla mnie toksyczna i wczesniej nie chciala nigdzie ze mna isc i nie chciala otrzymac pomocy, aleeee teraz sie zmienila i jest dobra mama ktora z wlasnych bledow nauczyla sie jednak kozystac z pomocy syna ( czytaj wykozystywac jego naiwnosc ).Chyba tak?Nie wiem.:DDziewczyny czy tylko ja nie rozumiem tego co on pisze?
9 kwietnia 2019, 23:41
Moge zostac tlumaczem:D jest jeden problem nie mam polskich znakow:DPo jakiemu Ty piszesz?Trafne ale dałem kilka warunków - jeśli pomoc zdrowotna to priorytet ale jakieś pierdoły to odmawiam [samochód/mieszkanie/koleżanki/itd..]. Nie nic wspólnego naiwnościąhahahaha :DHaha, nie wiem, ale podziwiam za próbę interpretacji :)Tez nie rozumiem, ale chyba chodzi o to ze wczesiej mama miala w nosie tego Pana i byla toksyczna matka.Teraz sama jest w potrzebie , nie ma wyjscia i jest "zmuszona" skozystac z pomocy syna.Syn interpretuje to tak :matka byla dla mnie toksyczna i wczesniej nie chciala nigdzie ze mna isc i nie chciala otrzymac pomocy, aleeee teraz sie zmienila i jest dobra mama ktora z wlasnych bledow nauczyla sie jednak kozystac z pomocy syna ( czytaj wykozystywac jego naiwnosc ).Chyba tak?Nie wiem.:DDziewczyny czy tylko ja nie rozumiem tego co on pisze?
Czy to takie trudne - Trafne ale nie ma nic wspólnego z naiwnością. Zdrowie to priorytet i ma prawo prosić o pomoc.
Zdrowie zawsze było/jest/będzie bezcenne.
Edytowany przez Michagm 9 kwietnia 2019, 23:49
11 kwietnia 2019, 22:41
Zalogowałam się w przelocie, tylko po to, by napisać, że też nigdy nie rozumiem co i po jakiemu Michagm pisze, tyle tam błędów, chaosu, dziwnych odmian i braku stylistyki. W ogóle nie wiem o czym jest dane zdanie, i czy to jest zdanie. I co ma wspólnego z tematem. W związku z tym jak widzę post tego autorstwa to oszczędzam sobie rozkminy i po prostu go omijam z zasady, bo szkoda życia na zastanawianie się o co w ogóle chodzi w tych niegramatycznościach. Tak więc korzystam z okazji i ślę przekaz - Michagm, jeśli kiedyś o coś mnie spytasz a ja Ci nie odpowiem to nie dlatego, że się obraziłam, albo że chcę Cię obrazić, ale dlatego, że po prostu z wyżej wspomnianych względów nie czytam Twoich postów. Myślę, że jesteś jakimś Ukraińcem lub Białorusinem (bo rusycyzmami jedzie że hej!) z bardzo słabą znajomością języka polskiego i to niechlujstwo w pisaniu to nie Twoja wina, ale wcale nie czyni to Twoich wypowiedzi ani w ząb bardziej czytelnymi czy strawniejszymi w odbiorze. Sorry.