dzisiejszy dzionek hmmmmm
i tak oto mamy dziś dzień mamy, ważny dzień. dzień spędzony z córką, facetem i jego córka uważam dzień za udany. jeśli chodzi o moje menu dzisiejsze to hmmmm szału to nie ma,ale tak nie robię codziennie a poza tym zwale wszystko na okres :(
oto moje dzisiejsze posiłki
śniadanie
-jajecznica z kiełbaską z dwóch jaj
-bułka maślana z masełkiem i plasterkiem polędwicy sopockiej i plasterkiem sera z ziołami
-herbata malinowa bez cukru
obiad
-10 frytek
-4 nugetsy kulki z kurczczka z kieczupem
-2 łyżki czerwonej kapusty
-sok jabłkowy
-lód rożek czekoladowy
kolacja
-jogurt jagodowy pitny 350 ml
to tyle jeśli chodzi o jedzonko. zreszta dziś taki dzień był szalony i jakoś specjalnie czasu na robienie dietetycznego jedzenia nie było czasu. a jeszcze bym zapomniała spałaszowałam owsianke jakieś 200ml pychaaaaaaa jabłkowa:):):)
mamo zobacz jaka jestem napompowana :)
rozbawił mnie tekst mojej córki. pyta się mnie jak się nazywają takie osoby napompowane..pewnie chodziło Jej o osoby otyłe i nagle podgina bluzke i pokazując na brzuch mówi ....mamo zobacz jaka jestem napompowana..... zaczęłam się śmiać mówiąc dziecko Tobie żeberka widać.... ta raczej taki tadek niejadek chociaz czsami jak zacznie jeść to końca nie widać.
Tylko tu nasuwa sie myśl.... jejku jak takie małe dziecko przejmuje się wagą. az boję siepomyśleć co będzie za jakiś czas. ja w Jej wieku nawet nie zastanawialam sie jak wygladam. hmmmm a to może też dlatego że moja mama sie nie odchudzała. a ja jednak tak i moje dziecko widzi jakie jem produkty a jakie Ona i często sie teraz słyszy o dietach, odchudzaniu. zreszta wystarczy spojrzec na ten portal tui też są młodziutkie osoby......
tekst mojej córki dał mi sporo do myślenia.......
na lepszy poczatek dnia
to tak żeby troszkę lepiej mijał dzionek
-310x skakanka czyli 31,8 kcal i 4,1 g
-50x wejścia na stopień i łączenie prawego kolana do lewej ręki i odwrotnie
-10x damskie pompki
-30x wejścia na stopień i przyciaganie łokci do siebie( coś na ćwiczenia biustu)
póki co to wszystko ale mam nadzieje,że na tym nie poprzestanę. najważniejsze,że humorek się poprawił
Trzy święta w jednym .....
jejku jak ten czas leci. i oto mamy 3 święta w jednym tak mozna powiedzieć, ponieważ wczoraj imieninki, dziś 3cia rocznica rozwodu a jutro dzień mamy....jesli chodzi o wczorajszy dzionek to tylko znajomi w pracy pamietali, reszta nie, to przykre troszke, ale cóż... przeżyje. dziś natomiast 3cia rocznica rozwodu.... nie wiem czy warto pamietać taką datę ale od 3 lat jestem wolną psychicznie kobietą, powiedźmy że żyjacą bez takiego stresu jak kiedyś. jak sobie przypomne dzień w którym sędzina ogłosiła wyrok to..... sama nie wiem... wracają jakieś tam wspomnienia. jestem sentymentalna i uczuciowa, to źle? sama juz nie wiem co o tym myśleć. gardzę byłym mężem, po tym jak skrzywdził dziecko a o sobie to nawet nie wspomne bo ja jakoś sobie poradzę, a dziecko każdego dnia ponosi skutki rozstania. ale dobra koniec o tym bo nie ma sensu się rozczulać. chociaż pogoda wcale nie nastraja optymistycznie, pada ponuro brrrrrrrrrrrrrr zimno do tego i na dodatek dziecko chyba oszalało z powodu tak brzydkiej pogody :( i jest strasznie nieznośne :( a tak wogóle to wsciekła jestem sama na siebie bo zniedbałam ćwiczenia od kilku dni :( ale zaraz to zmienię bo mam nadzieję że właśnie ćwiczenia poprawia mi dzisiejszy nastrój :) to do dzieła.
miłego dnia życzę wszystkim :)
nieobecnosc
od kilku dni mnie tu nie było, dużo się działo,ale zbyt malo czasu na pisanie o tym . jeśłi chodzi o moje jedzenie przez te kilka dni to nie było tragedii.szalu w sumie tez nie. dalam jakos rade.
jednak nie bylo cotygodniowego mierzenia i wazenia, bo jestem przed okresem i jakos nie usmiecha mi sie psuc humoru nadmiarem wody :( wystarczy ze czuje sie nabrzmiala.
nauka jezyka :)
oj nie wiem kiedy uciekł mi ten dzisiejszy dzień. praca od rana do 19ej, później solarium jakieś 10 minutek i powrót do domku, zrobiłam kolacje dziecku a teraz sie uczę niemieckiego..... tzn powtarzam sobie, po w szkole się uczyłam ale to dawno temu było, więc teraz przypominam. i jak się okazuje ku mojemu zdziwieniu sporo pamiętam. warto było uważać jednak na lekcjach :)
aktywność dzisiejsza
tak jak wcześniej sobie zaplanowałam,córka zasnęła więc mama wzięła sie za ćwiczenia i o to co dziś wykonałam
-100 brzuszków
-po 40 wymachów na każdą nogę na leżąco
-60x nożyce pionowe
-60x nożyce poziome
-60 brzuszków skośnych
to moja dzisiejsza aktywność.
menu
śniadanie
-3 kromki chleba razowego z masełkiem, pomidorkiem, ogórkiem, szczypiorkiem, rzodkiewka
-czerwona herbata
II śniadanie
-activia
-2 wafle serowe
-plasterek babki truskawkowej
posiłek w pracy
- 9 pierogów ze szpinakiem
-kubek barszczu czerwonego
po pracy
-activia pitna
-nektarynka
-120g malin
-czerwona herbata
to tyle jeśli chodzi o moje menu dzisiejsze. uważam, że dałam radę i nie było tragedii. teraz jeszcze zostaje mi jakaś aktywność,a le to dopiero jak córka pójdzie spać